„Lustra gryzą mnie” to historia człowieka, który codziennie przegrywa walkę z własnym odbiciem — ale mimo wszystko nie przestaje iść dalej.
To utwór o presji, wewnętrznym chaosie i życiu w miejscu, które nie daje wytchnienia. O momentach, kiedy wszystko się sypie, a jedyną odpowiedzią jest: „nie pękam”.
Miasto, samotność i własne myśli stają się przeciwnikiem, którego nie da się uciszyć.
Ale nawet jeśli lustra gryzą — nadal się podnosisz.