Back to Browse

Przyjaciel

347 views
May 7, 2026
4:25

Suno AI [Refren] Choćby skały srały — i tak będę między wami, Gdy świat się wali w ciszy — stoję ramię w ramię, Nie zostawiam w tyle, nawet gdy boli kurewsko, Bo prawdziwa więź to nie słowo — tylko wsparcie gdy czujesz się chujowo. Towarzysz w drodze, gdy brak map i świateł, Gdy każdy krok rani — idę razem z bratem, Wiara w drugiego to ogień, co nie gaśnie, W największym mroku ktoś cię zawsze znajdzie. [Zwrotka 1] Nie każdy, kto idzie obok, jest tylko przechodniem, Czasem to ten, co trzyma, gdy grunt ucieka spod nóg. Widziałem ludzi, co pękli po cichu, bez świadków — Samotność waży więcej niż największy strach, brachu. Wolę być tym, co podaje rękę po upadku, Nie tym, co liczy twoje błędy i braki. Każdy ma moment, gdy świat mu się rozpada, Wtedy nie gadanie — tylko obecność pomaga. Nie muszę mieć racji, by być przy człowieku, Czasem nie trzeba rozwiązania, tylko ktoś, kto poczeka. Potrafię zwolnić, iść wolniej, dopasować krok, Bo ważniejszy jest człowiek niż jakikolwiek cel. [Refren] Choćby skały srały — i tak będę między wami, Gdy świat się wali w ciszy — stoję ramię w ramię, Nie zostawiam w tyle, nawet gdy boli kurewsko, Bo prawdziwa więź to nie słowo — tylko wsparcie gdy czujesz się chujowo. Towarzysz w drodze, gdy brak map i świateł, Gdy każdy krok rani — idę razem z bratem, Wiara w drugiego to ogień, co nie gaśnie, W największym mroku ktoś cię zawsze znajdzie. [Zwrotka 2] Nie każdy krzyk to siła — czasem to wołanie o pomoc, Cisza potrafi ranić mocniej niż tysiąc słów. Uczę się słuchać tego, co między zdaniami, Bo człowiek najczęściej mówi tym, czego nie nazwali. Byłem przy tych, co szeptali „już nie dam rady”, A potem wracali silniejsi, bez fanfar i parady. Wystarczy ktoś, kto nie odwróci wzroku, ktoś kto będzie miał Cię na oku. Nie jestem wybawcą, nie mam złotych recept, Ale mogę być obok, gdy wszystko się wali w tempie. Wsparcie to czasem nie rozwiązanie Tylko ciche „jestem tu” i „nie zniknę”. może przynieść nieoczekiwaną zmianę. [Refren] Choćby skały srały — i tak będę między wami, Gdy świat się wali w ciszy — stoję ramię w ramię, Nie zostawiam w tyle, nawet gdy boli kurewsko, Bo prawdziwa więź to nie słowo — tylko wsparcie gdy czujesz się chujowo. Towarzysz w drodze, gdy brak map i świateł, Gdy każdy krok rani — idę razem z bratem, Wiara w drugiego to ogień, co nie gaśnie, W największym mroku ktoś cię zawsze znajdzie. [Zwrotka 3] Widziałem, jak gasną, gdy brak im wiary w sobie, Jakby ktoś odciął prąd od ich wewnętrznej latarni. Wtedy jedno szczere „jestem” zmienia kierunek, Bo człowiek potrzebuje człowieka. Nie chodzi o wielkie gesty i piękne deklaracje, Tylko o to, żeby zostać, gdy kończą się słowa. Lojalność to nie hasło — to codzienna decyzja, Czy zostajesz, gdy zostaje tylko cisza. I ja zostaję. Nawet gdy nie ma sensu. Bo sens często rodzi się właśnie w tym miejscu — Gdzie ktoś nie odchodzi, choć mógłby bez problemu. To zmienia więcej, gdy nie odbiera Ci tlenu. [Refren / Outro] Choćby skały srały — i tak będę między wami, Gdy świat się wali w ciszy — stoję ramię w ramię, Nie zostawiam w tyle, nawet gdy boli kurewsko, Bo prawdziwa więź to nie słowo — tylko wsparcie gdy czujesz się chujowo. Towarzysz w drodze, gdy brak map i świateł, Gdy każdy krok rani — idę razem z bratem, Wiara w drugiego to ogień, co nie gaśnie, W największym mroku ktoś cię zawsze znajdzie.

Download

0 formats

No download links available.

Przyjaciel | NatokHD