To nie są historie.
To stany, w których można na chwilę zamieszkać.
„Bez powodu” to moment, w którym nic nie próbuje być większe, niż jest.
Światło zostaje tam, gdzie padło, rzeczy stoją na swoich miejscach, a wszystko dzieje się bez pośpiechu.
Nie ma tu ukrytych znaczeń.
Nie trzeba niczego dopowiadać.
Czasem wystarczy zostać w tym, co jest — bez powodu.
Spokojna przestrzeń zamiast ruchu.