Widzę we snach kobietę,
Wspaniałą, cudowną tak,
Z pięknymi jak błękit oczyma,
Jak niebiański, zapomniany ptak.
Widzę za mgłą kobietę,
Która nie potrafi mnie pokochać tak,
Zamkniętą na moje uczucia,
jak ukryty, bezskrzydły ptak.
Widzę na żywo kobietę,
Blisko mnie, lecz daleko tak,
Widzę i nie chcę widzieć,
Jak upada mój niebiański ptak.
Wzrok mój jest niepewny,
Moje serce ledwo bije tak,
Ta kobieta traci szczęście,
Jak upadły na ziemię ptak.