Gdybym był w lesie Teutoburskim
I szedł niczym duch
Gdybym był Ikarem pod nieboskłonem
Czekającym na kolejny Boga ruch
Gdybym szedł na Bolszewika dziś
I marzył o mojej aktorce rewiowej
Gdybym ciskał granat w Tygrysa
I śnił o wolności utęsknionej
Gdybym widział dział tych szmer
Biegł pod wiatr wśród kul
Gdybym ubrał niewidzialny kaptur
I ukrywał serca swego ból
Gdybym w historii tej zostawił ślad
Obudził się, zostawił swoje zjawy
Z raną w sercu, pomimo strat
Zostawił z boku swoje obawy
Idę przed siebie
Idę z tym tłumem
Idę w bólu, upadam
Nie wiem czy umiem...